czwartek, 24 marca 2016

"Mroczne Umysły " Alexandra Bracken - recenzja

Tytuł : " Mroczne umysły "
Autor : Alexandra Bracken
Liczba stron : 449
Ocena : 9/10


Książka poleciła mi moja koleżanka z klasy, która uwielbia czytać tak samo. Pamiętam jak mówiła, że ta książka jest podobna do "Igrzysk Śmierci", a ja powiedziałam, że na pewno mi się nie spodoba. Ale jak widać po mojej ocenie bardzo mi się spodobała. 


" Jednak czyja tak naprawdę była wina? "


Ruby ma 16 lat i jest w obozie rehabilitacyjnym w Thurmond. Pewnego dnia ucieka stamtąd z pomocą pewnej młodej kobiety. Wraz z nią i kobietą ucieka jeszcze chłopak, taki sam jak Ruby. Pomarańczowy.


" Nagle czar prysł, przerwany pierwszym strzałem."


Kiedy dojeżdżają na stacje benzynową i spotykają tam chłopaka Cate - młodej kobiety, która pomogła im uciec - Ruby niechcący go dotyka i widzi jego wspomnienie. Tak się go przeraziła, że ucieka z dala od nich i spotyka na swojej drodze małą dziewczynkę, która pomaga jej uciec.


" Chcę jechać z nim do Kalifornii."


Samochodem, którym ucieka Ruby jedzie jeszcze dwóch chłopaków oprócz małej dziewczynki - Zu. Jeden z nich nie jest zbyt miły dla niej i uważa ją za zagrożenie. Nawet nie wie jak bliski jest prawdy. Drugi chłopak bardzo lubi Ruby, tak samo jak ona jego. Po pewnym czasie jej towarzysze dowiadują się o jej tajemnicy. 

" Przybiegłbym."


Cała czwórka dociera bezpiecznie East River, miejsca dla takich jak oni. Wszyscy czują się tam dobrze, a Ruby uczy się kontrolować swoje umiejętności. Wszystko pięknie się układa dopóki dziewczyna nie odkrywa strasznej prawdy. Co takiego ukrywał syn prezydenta? Jaki jest jego cel? 
Czy Ruby uda się go powstrzymać?

" Dlaczego wciąż drżały mi ręce? "

5 komentarzy:

  1. Książka wydaje się ciekawa, jednak nie jestem pewna czy chciałabym ją przeczytać ;/
    http://vici-bloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem do końca pewien czy można powyższy tekst nazwać recenzją. To raczej zajawka książki, bo oprócz początkowego 9/10 i wzmianki o tym, że myślałaś, że Ci się nie spodoba a jednak się spodobało to za mało jak na recenzję. Więcej od siebie, więcej Twojego zdania na temat książki. Pisz o tym co Ci się podobało a co nie, bo zwykłe 9/10 to za mało :)

    Pozdrawiam, trzymam kciuki za kolejne, mam nadzieję, że lepsze wpisy i zapraszam do siebie: http://kackiller.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za pokazanie mi moich błędow ;)

      Usuń
  3. Zgadzam się z komentarzem wyżej. Właściwie możesz sprawdzić nawet w internecie co powinna zawierać dobra recenzja. Myślę, że warto, bo widać, że książki to dla Ciebie drugie życie.

    Pozdrawiam,
    http://paniuznam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za pokazanie moich błędów :)

      Usuń