sobota, 8 października 2016

"Kiedy odszedłeś" Jojo Moyes - recenzja









Tytuł: "Kiedy odszedłeś"
Autor: Jojo Moyes
Liczba stron: 491
Ocena: 8/10







Kontynuacja świetnego romansu jakim jest książka "Zanim się pojawiłeś". Do ostatniej strony nie mogłam oderwać oczu i śledziłam wydarzenia, które spotkały główną bohaterkę.


"Nie dałeś mi, do cholery żadnego życia, prawda? Nie bardzo. Po prostu zniszczyłeś moje dawne życie."


Lou po śmierci Willa stara się żyć normalnie, co jej nie do końca wychodzi. Pracuje w barze na lotnisku i mieszka samotnie w Londynie. Młoda kobieta zmieniła się nie do poznania.


"Słyszę w uchu jego cichy głos. Moje imię, które pociąga mnie ku niemu. W jego ustach brzmi jak coś drogocennego."


Autorka zaskoczyła mnie samym faktem, że powstała druga część "Zanim się pojawiłeś". Jednak byłam święcie przekonana, że w tej książce będzie się mniej dziać, ale to nie była prawda. Lou była w centrum wariackich wydarzeń przez, które czasem wybuchałam śmiechem.


"Nie ma sprawy - odparłam. - Upewnię się, że nie mam na sobie T-shirtu z napisem "ChWDP".


Czytając książkę byłam pewna, że Louisa nie znajdzie swojego miejsca u czyjegoś boku i będzie dalej pracowała w jakimś sklepie. W sumie przez całe opowiadanie dziewczyna pracuje w pubie "Pod Koniczynką", ale na szczęście pod koniec decyduje się opuścić tą pracę i wyjechać do Nowego Jorku.


"On jest w porządku. Jak na takiego wielkiego przygłupa. I naprawdę cię lubi."


Okładka ma kolor szpitalnej bieli. Tak, powiedziałam to. Może ten kolor odnosi się do pewnej osoby, która zdobędzie serce Lou. Nie pozostaje mi już nic innego, jak polecić wam tą książkę.

8 komentarzy:

  1. Jeszcze nie przeczytana :D Mam kosmiczne zaległości!
    Dzięki, że przypomniałaś mi o tej historii! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej:) Czytałam gdyż to bylo konieczne po ''Zanim się pojawiles'' Jak dla mnie ksiazka OK, ogolnie bardzo polubilam tę autorke gdyz czytalam jeszcze jej autorstwa inna ksiazke ''Razem bedzie lepiej''. Mimo wszystko uwazam, ze ta kontynuacja nie byla potrzebna:) Lepiej zachowalabym w pamieci obraz Willa i Lou gdybym nie przeczytala tej ksiazki:)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem zbyt wielką fanką "Zanim się pojawiłeś", ale raczej postaram się sięgnąć po tę książkę, gdyż jestem ciekawa dalszych losów Lou :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś nadejdzie taki dzień gdy przeczytam wszystkie powieści tej autorki bo na razie nie miałam okazji. Pozdrawiam ksiazka-moim-zyciem.blog.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  5. {UWAGA SPOJLER}
    Polubiłam bardzo Sama i bałam się, że z Lou nie będą razem, bo Will. Ale autorka mnie pozytywnie zaskoczyła :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Kiedy odszedłeś" nie powtórzyło sukcesu "Zanim się pojawiłeś", ale czytało się bardzo przyjemnie i chętnie dowiem się, jak potoczy się historia Lou.
    PS. Ciekawe skojarzeni z ta szpitalną bielą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sam tytuł już bardzo zachęca mnie do przeczytania :)

    Zapraszam :*
    Mój blog
    <--- Odwdzięczam się za każdą obserwacje --->
    (Tylko nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga
    w komentarzu na moim blogu)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zanim się pojawiłeś to jedna z najlepszych powieści, jakie przeczytałam w tym roku. Jej kontynuacja czeka już na mojej półce. Cieszę się że podobała się Tobie, bo mam spore nadzieje wobec tej powieści. :)

    OdpowiedzUsuń