czwartek, 17 listopada 2016

"Harry Potter i przeklęte dziecko" J.K.Rowling, John Tiffany, Jack Thorne - recenzja










Tytuł: "Harry Potter i przeklęte dziecko"
Oryginalny tytuł: "Harry Potter and the Cursed Child"
Autor: J.K.Rowling, John Tiffany, Jack Thorne
Liczba stron: 364
Ocena: 3/10






Jak każdy fan Harry'ego Pottera czekałam na tą książkę z wielką niecierpliwością. Jednak jest strasznie zawiedziona tym, jaką porażką ta książka się okazała.



"To oczywiste, że cię kochałem, i wiem, że wszystko co złe z pewnością by się powtórzyło. Zawsze kiedy kocham, wyrządzam też ogromne szkody"


Od momentu, gdy przeczytałam kilka pierwszych stron książki byłam już zniechęcona dalszym czytaniem, ale co się zaczęło trzeba już skończyć. Scenariusze zwykle czytam szybko i sprawnie, ale przy tym strasznie mi się dłużyło ze względu natłoku informacji, które pojawiały się jedna za drugą.



"Ci, których kochamy nigdy nas nie opuszczą, Harry. Są takie rzeczy na które śmierć nie ma wpływu."


Dochodząc do końca książki nie byłam już taka pewna, czy rzeczywiście było to dzieło J.K.Rowling. Jej książki zawsze miały w sobie jakiś przekaz i magię, która malowała świat w piękniejszych barwach. Za to ta książka przypomina mi jedno z wielu fan fiction, które kiedyś przeczytałam. Wiele faktów nie zgadza się z tym, co działo się w poprzednich częściach Harry'ego Pottera. Czyżby autorka tej magicznej serii napisała ósmą część na siłę?



"Perfekcja jest poza zasięgiem ludzi, poza zasięgiem magii."

Mimo, że czekałam na dzień premiery z niecierpliwością, to nie kupiłam książki, ponieważ stwierdziłam, że może się okazać porażką. Dopiero tydzień po premierze pożyczyłam scenariusz od koleżanki i wzięłam się za czytanie i jak widać po mojej ocenie moje przypuszczenia były trafne. Są osoby, którym to opowiadanie się spodobało, ale ja jestem z wielu osób, którym nie spodobała się książka.



"Od zawsze się lubiliście. Świetnie się razem bawiliście. Zazdrościłem wam tego najbardziej na świecie."


Czytanie tej książki strasznie mi się dłużyło, ponieważ w czasie czytania "Harry Potter i przeklęte dziecko" czytałam jeszcze inne książki. Zawsze śmieje się albo płaczę podczas czytania jakiejkolwiek książki, ale podczas czytania jej byłam równie obojętna, co podczas rozmowy z moją siostrą.


"Chłopiec, który przeżył. Jak wiele osób musi zginąć za Chłopca, który przeżył?"


Okładka książki jest dosyć ciekawa. Kolor złoty chyba oznacza znicz lub "Golden Trio", a chłopiec siedzący w zniczu to musi być Albus, który jest kompletnie inny od swojego ojca i to chyba ma oznaczać ilustracja. Sama nie zachęcam, ale jeśli ktoś chce to niech sięgnie po "Harry Potter i przeklęte dziecko" i kto wie, może się spodoba.

5 komentarzy:

  1. Tak szczerze powiedziawszy to nie czytałam Harrego Pottera, oglądałam moze tylko kiedys, dawno temu kawałek filmu, ale nic wiecej wiec wypowiadac sie na ten temat nie bede. Ostatnio widzialam te ksiazke w ksiegarni, szkoda, że nie wywarła na Tobie dobrego wrażenia. Tez tak czasami mam, nastawiam sie na cos, a pozniej okazuje sie, że to nie bylo to. No coz, ksiazki sa rozne, jedne świetne drugie niekoniecznie. Ale może komus innemu sie spodoba. Rzecz gustu. Ja osobiscie nie wiem czy kiedykolwiek sięgę po te serie.
    Pozdrawiam;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytałam po angielsku . po polsku jeszcze nie sięgnełam . i nie wiem czy siegne. na pewno sama nie kupie. jesli wygram ksiazke z neta to okej, płakać nie bede. ale na pewno nie kupie. mi sie nie za bardzo podobalo . byly nie ktore fajne wątki, ale nic po za tym.

    http://pa2ul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tylko po angielsku i brytyjskie wydanie podoba mi się tak bardzo, że nie wiem, czy kiedyś kupię polskie. Ale książka sama w sobie także zrobiła na mnie duże wrażenie. Oczywiście po przymknięciu oka na to, że to sztuka i jeszcze niepisana przez Rowling. Jeśli chcesz to zapraszam do siebie na recenzję ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  4. Rowling miała w to akurat najmniejszy wkład. Nie traktowałabym tego raczej jako ósmą część, ale jako jakiś dodatek do serii :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam pozytywne i negatywne recenzje tej książki, ale wiedząc że nie ma związku z Harrym i o ogromnych zmianach wśród bohaterów - nie chcę jej czytać. I z tego co słyszałam to autorką tego scenariusza nie jest Rowling

    OdpowiedzUsuń